„Gość w dom” – Timmermans… za drzwi

Poprzedni felieton kończyłam słowami: „Bronimy demokracji a zwalczamy autorytaryzm. Bronimy wolności i obywatelskości a oponujemy przeciwko kontroli i cenzurze. Bronimy rozsądku przeciwko głupocie.” Jeśli ktoś pomyślał, że zbyt patetycznie albo histerycznie, to kilka dni wystarczyło (niestety), by się przekonać, że jednak mamy czego bronić.

Podsumujmy zatem: kolejne bulwersujące zachowanie posłanki Pawłowicz w niewybrednych słowach oceniającej posłów, którzy mieli czelność zadawać pytania kandydatowi na sędziego Trybunału Konstytucyjnego (nad postawą kandydata spuśćmy wstydliwie zasłonę milczenia); skandaliczne głosowania dwójki byłych już posłów klubu Kukiz’15; nie mniej szokujące wyjaśnienia Kornela Morawieckiego, który usprawiedliwiał moralnie przestępstwo; bezradność i zupełny blamaż marszałka Kuchcińskiego; nieskuteczne zaproszenie byłych prezydentów na obchody 1050 rocznicy chrztu Polski, uff.. Wystarczy? Jeszcze nie?


Autorytaryzm, głupota i wszechmocna kontrola znowu zwyciężają. Zwycięża zaściankowy, niezrozumiały i pachnący szowinizmem strach przed obcymi.

Do tej pory słynęliśmy w świecie z polskiej gościnności. Tymczasem, na naszych oczach, Minister Spraw Zagranicznych Rzeczpospolitej Polskiej, Witold Waszczykowski, zakazuje kontynuowania misji Fransowi Timmermansowi. Tak właśnie – zakazuje. Wyprasza go. Odmawia prawa kontynuacji wcześniejszej wizyty.

To nie jest już afront. To już nie jest nawet obelga. To po prostu zniewaga w świecie dyplomacji. To próba upokorzenia Unii Europejskiej. Tak właśnie pokazujemy demokratycznej Europie, gdzie naprawdę ten rząd i szef MSZ mają idee wolności i demokracji. To na co nie zdecydował się nawet Łukaszenko, idealnie wychodzi PiS i ministrowi Waszczykowskiemu. Doprawdy zdumiewające, w jakich czasach przyszło nam żyć. Polski rząd staje się liderem znieważania Wspólnoty Europejskiej.

A tymczasem Prezydent po cichu, spokojnie, zgodnie z wolą Prezesa zaprzysięgnie kolejnego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Dziewiętnastego już… Wojna zatem trwa. Paplanina o kompromisie i pojednaniu nie wytrzymała próby czasu.

Z uporem maniaka powrócę do apelu: Brońmy rozsądku przeciwko głupocie. Nie dajmy grupce fanatyków, bezradnych w nowoczesnym świecie, zniszczyć dorobku trzech pokoleń. Po prostu nie warto!
Trwa ładowanie komentarzy...